Halo, kto dzwoni?

Paweł Brol. Przez ponad dekadę byłem związany z mediami zarówno tradycyjnymi, jak i internetowymi. Pisywałem do gazet, redagowałem treści na portalach, biegałem z mikrofonem oraz prowadziłem audycje radiowe. Uczciwie przyznaję, że przydarzały mi się romanse z wydawnictwami. Właściwie nadal nie potrafię poradzić sobie z tym nałogiem. W efekcie rynek zasiliło kilka książek, do których spisywałem transkrypcje z wywiadów, ale też moja autorska powieść "Niewolnik w Europie". W drodze jest kolejna.

W jakiej sprawie?

Każdej, która nie dotyczy gospodarki i ekonomii. Myślenie o nich, kiedy jestem w sklepie, za dużo mnie kosztuje. Zamiast obserwacji stępu bądź cwału produktu krajowego brutto skupiam się na człowieku. Daję mu czas i przestrzeń do wyrażenia swojej opinii. Dlaczego przez telefon? Bo podczas mojej pracy w mediach połowa interlokutorów nie mogła dotrzeć do studia, ale była w stanie udzielić wywiadu łącząc się za pomocą swojego smartfona. Bo, pomimo oczywistych minusów wynikających z braku możliwości dyskutowania twarzą w twarz, sieć skraca dystans. W końcu - pośrednikiem jest urządzenie, z którym człowiek się nie rozstaje. Tutaj znajdziesz zapis tych rozmów.